2010-07-20 - Tadeusz Chabudziński
Liczę na zmiany godne Grunwaldu
Obchodzimy w tym roku 600-lecie zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem. Wielu polityków z kraju i nie tylko podkreśla wagę tej bitwy dla późniejszego pojednania ludów europejskich. Najpierw jednak potrzeba było wojny i porządnego lania dla panów zasłaniających się krzyżem i próżną religijnością.Czy jednak do końca pozbyliśmy się "krzyżowców"? Myślę,że nie. Co krok widzę chętnych do kultywowania dzieła Ulricha von Jungingen.Obecni "krzyżacy" nie palą wsi,nie mordują braci tej samej wiary.Niestety są równie skuteczni w uprawianiu prywaty, głoszeniu kłamstwa dla celów czysto materialnych i oczywiście władzy.Doraźne próby ucywilizowania ówczesnego knechta kończą się chwilowymi deklaracjami o zakończeniu "wojny polsko-polskiej".Ktoś powie - polityka.Jeśli nawet, to dlaczego w imię tak brudnej sprawy jaką ona jest używa się symbolu krzyża.Dlaczego używa się kościołów do prowadzenia agitacji politycznej.Dlaczego prowadzi się krucjaty przeciwko niewygodnym prawdom i ludziom jak 600 lat temu. Po wyborach samorządowych i parlamentarnych liczę na zmiany godne Grunwaldu.
|